Ziemia gietrzwałdzka (pozdrawiamy!) propaguje swą historię i malowniczość nośnym i słusznym hasłem "Gietrzwałd - gmina pełna cudów". Ale cuda dzieją się nie tylko w Gietrzwałdzie...
Siedzi sobie człowiek rano, przed pracą w olsztyńskim Parku Centralnym i cieszy się słońcem oraz pluskiem fontanny. Śpiewają ptaki, buczą trzmiele, pokój światu i ogólne zen. Jednak z pobliskiego mostu równo brukowaną drogą zbliża się ku nam znany, lubiany i... nieprawdopodobny kształt...
Zbliża się coraz bardziej... Myśl "wydawało mi się" zmienia się w "to niemożliwe"...
Tak!!! Tyranosaurus rex! Dość młody, sądząc po wielkości, i najedzony, sądząc po zachowaniu.
Jak bardzo to wydarzenie może wpłynąć na moje życie! Od dziś na przykład mogę udzielać wywiadów z wiodącym wątkiem "Jaki naprawdę jest tyranozaur?". No cóż, jest przyjazny, lubi wodę z fontanny, trawkę i ładną pogodę. Krwiożerczość rexów (tak malowniczo wykorzystywana w filmach i literaturze) okazała się bardzo przesadzona, a pomysły klonowania wymarłych gatunków może nie takie złe... Ten gad jest uroczy i tak słodko ryczy.
Widziałam to i mam na to dowody, które przedstawiam, oraz świadków. To było wczoraj, 20.08.2015 r.
Dinozaury istnieją.
![]() |
Wszystkie zdjęcia wykonała Anna Rau (20.08.2015 r.; Olsztyn) |
Komentarze
Prześlij komentarz